chronologicznie
poniedziałek, 31 grudnia 2012
poniedziałek, 24 grudnia 2012
sobota, 22 grudnia 2012
głowa rodziny rusza się najczęściej
głową rusza zaś szyja i mówi - 'po tobie ja'
żeby nie było, że lenistwa nie poskramiam;)
ciekawostka - moje nazwisko panieńskie tez brzmiało jak najdłuższa część żyrafy, ale tłumaczę sobie jego źródłosłów 'krawiecko' i po śląsku. Dziadek był znanym w Mysłowicach krawcem.
On szył, a jo szyja ;P
(mimo obaw o niezrozumienie żartu napisałam;)
żeby nie było, że lenistwa nie poskramiam;)
ciekawostka - moje nazwisko panieńskie tez brzmiało jak najdłuższa część żyrafy, ale tłumaczę sobie jego źródłosłów 'krawiecko' i po śląsku. Dziadek był znanym w Mysłowicach krawcem.
On szył, a jo szyja ;P
(mimo obaw o niezrozumienie żartu napisałam;)
poniedziałek, 17 grudnia 2012
poniedziałek, 10 grudnia 2012
zima kolor.lova
Bawi się przednio, ma humor i jest świetnym towarzyszem...mam tylko jedno życzenie dotyczące przyszłości - oby nie zmieniał dziewczyn, jak tego dnia, rękawiczki ;)
piątek, 7 grudnia 2012
wtorek, 13 listopada 2012
osiedlowa blokerka straszy
No dobra, nikt nie chciał odpowiadać na moje pytania w poprzednim wpisie, ale może ktoś chce się pobać? zachęcam;)
Budynek w którym mieszkam był stawiany z innym przeznaczeniem - jako silos huty, która huczy w sąsiedztwie. Silos na co? nie wiem, wiem tylko, że został głęboko wbity w ziemię.
Ten blok już się palił u szczytu i ogień strawił niebieską instalację z rur, która była niewiadomopoco. Ekipa strażacka z założonymi rękami obserwowała dogorywającą konstrukcję, patrzyliśmy wszyscy. Nasz blok zapisał się też krwawym drukiem w regionalnych gazetach. W czeluściach piwnicy, gdzie mury mają ponad metr grubości, sadystyczny kochanek zmasakrował swoją dziewczynę nie do poznania, ofiarę znałam z widzenia;(
Choć stało sie to w sąsiedniej klatce, mam zawsze ciary ilekroć zapuszczam się w piwniczne katakumby po kompot i ziemniaki, a trzeba wiedzieć, że te podziemia łączą się ze sobą na długości ok. 100 metrów. Blok stoi tuz przy cmentarzu, a listopadowa łuna odbija się w oknach. Spacer na miejsce przeznaczenia, ależ proszę bardzo...
Stoi i będzie stał, straszny-niestraszny dom w którym sypiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)

