Właśnie zdałam sobie sprawę, że mieszkając gdzie mieszkam od ponad pięciu lat, nie mam w tym domu żadnych serdecznych znajomych. Mam sąsiadów na dzień dobry i do widzenia.
na osiedlach ludzie mało wychodzą sobie naprzeciw. Myślę, że na wsiach jest prościej, nawet jeśli nie do ludzi, to do natury. Blok ma w sobie coś z klatki, pomijając tę schodową. Im więcej ludzi tym mniej się znają, ale to raczej naturalna kolej rzeczy.
U mnie ciągle ten sam widok na garaże, no ale można by za Peszkówną zanucić....chodź pokaże ci garaże, garaże pełne marzeń.... bo zawsze znajdzie się coś ciekawego.
Sąsiedzi z góry chyba nie dają sobie rady z ciągle płaczącą wnuczką. Usłyszałam na klatce słowa kierowane do kilkumiesięcznego niemowlaka - no ale się nie denerwujemy, nie wolno sie denerwować, nieładnie się denerwować.
Ale dziwny tekst do bobasa. Wyobrażam sobie kilkuletnią dziewczynkę, której puszczają od dawna wstrzymywane emocje i zawód w oczach dziadków, bo nie tak cię uczyliśmy.
a może przesadzam...
życie w bloku jest specyficzne, czuję, że w jakiś sposób mnie kształtuje i kieruje moją uwagę....na sąsiadów;)
Wczoraj późnym wieczorem zapachniało na parkingu luksusem.
Ale chyba nie musi się specjalnie komuś powodzić, żeby czasem dać się czymś takim powozić?
Też mamy swojego mistrza kierownicy, wszak prowadzi pojazd czterokołowy heh.
Dwa kółka to wciąż za mało, cóż, nic na siłę.
Ja miałam siódemkę na karku, kiedy odważyłam się łapać równowagę. Nie miałam wyboru, kiedy tata nie nadążył za mną pędzącą z górki;)
Odkąd pożyczylismy wypasioną lustrzankę od szwagra ciągle ją testuję...na sobie
Można się więc spodziewać od czasu do czasu odręcznych 'sweet foci', chociaż nieprofesjonalnie się do tego zabieram.
A co mi tam.
Tu znowu mi sie odbiło, ale następnym razem pojawię się w plenerze, bo niedziela będzie na chodzie.
Zapowiada się kolejny bardzo długi spacer z kijkami. Tym razem mam nadzieje nie wrócić z obuwiem w stanie agonalnym, jak poprzednio.
a z założenia miało byĆ 'między kolorami'
więc
jeszcze się zwierzę
NIE CIERPIĘ PIŁKI NOŻNEJ:))










