wtorek, 3 maja 2016

spotkanie na szczycie

Centrum Górskie Korona Ziemi w Zawoji, to miejsce, które obowiązkowo muszą odwiedzić pasjonaci gór. Osoby średnio w górach zorientowane (ja) na pewno dowiedzą się tu  mnóstwa ciekawych rzeczy, szczególnie, że przewodnicy mają tak ogromną wiedze na temat, że trudno zawrzeć ją w planowej 'godzinie'. My musieliśmy z przyczyn wyższych opuścić budynek w połowie prelekcji, tj po ok 2 godzinach, a oprowadzajacy dopiero sie rozkręcał. Wiem już jakie są najwyższe szczyty na ziemi, ba, wiem wiele więcej, nawet o górskiej antykoncepcji występującej powyżej 5 000 m npm;)





niektórzy sie jednak nudzili



poniżej fragment zdjęcia z kilkoma uczestnikami pierwszej zimowej wyprawy na Mount Everest, na uwagę zasługuje pan z nr. 5.


Kilimanjaro - masyw wulkaniczny w Afryce:


Czomolungma, wiadomo największa :




Wojciechowska jest naprawdę wielka (tu jej pamiątki z wejścia na Aconcague, najwyższy szczyt Ameryki Płd.)


no i jeszcze nasze zdjęcie pamiątkowe z wyprawy:


sobota, 23 stycznia 2016

misz masz grudniowy

choinka jasna, ale zaległości
Na pamiatkę końcówki zeszłorocznej
 z rodzinnego albumu wybrańce losu
 miauuu!:)












czwartek, 8 października 2015

zwierz-enia aparatki

W te wakacje jak i czas następujący tuż po nich byłam  niezłą aparatką. Przydomek 'niezła' może podlegać dyskusji, choć o nich sie podobno nie dyskutuje. W każdym bądź razie byłam niestrudzoną aparatką i myśliwym. O tak, ciągle myślałam co by tu upolować w kadr. Najczęściej udawało mi sie namierzać zwierzynę, szczególnie tę chodzącą własnymi drogami. Ten rodzaj ssaka z natury jest bardzo dźwięczny swoim cichym miau i niejako hipnotyzuje fotografa, tudzież go rozczula.
Oto i wynik 'kot model 2015'















poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Strojnie

Dziś będzie między kolorami ludowymi. Otóż nie dalej jak kilka dni temu w Brennej, malowniczej miejscowości Beskidu Ślaskiego, odbywały sie pokazy zespołów tanecznych z różnych stron swiata. Rozkokosiłam się wśród tej ferii barw i poszłam na żywioł.  Podobały mi się i stroje i misterne fryzury. Było na co popatrzeć tym bardziej, że pogoda tego dnia była w kratkę, choć Szkotów zabrakło.  Wiem, że na scenie uchwyciłam zespół taneczny z Sycylii, reszta kojarzy mi sie polsko-ukraińsko..yyy francusko? czesko? (te spódnice-bombki)