niedziela, 4 maja 2014

Wieczór

Nasz przekochany kotek ostatnio nas olewa, dosłownie. Jako ze nadzieja matką tych, którzy nie boją sie rzucać myśli w bliską i daleką przyszłość, pilnujemy się mamy i ufamy jej.  Sam-Julian w poniedziałek będzie bez kulek, no bez jaj...prowadzimy go do weta. Ogólnie to piękna ta wiosna. Dziś pedałujemy w znane i nieznane. Postawili w centrum super plac zabaw (to punkt docelowy).
 Miejsce z prawdziwego zdarzenia, nie do znudzenia, tyle, że oblegane.
A poniżej, z czterech kątów krótka zrzutka.
Miejcie się radośnie!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz